Potrzebuję Waszej pomocy!
Ta młoda kobieta, którą widzicie na zdjęciu powyżej jest bardzo ciężko chora: ma raka mózgu. Lekarze powiedzieli, że zostało jej 14 miesięcy życia. Jak sama powiedziała: chce żyć, każda komórka jej ciała chce żyć, ale skoro już ma umrzeć, to woli odejść z godnością - dlatego wybrała eutanazję.
W związku z tym specjalnie przeniosła się z San Francisco do innego stanu w USA, aby móc dokonać eutanazji. Chce umrzeć 1 listopada, parę dni po urodzinach swojego narzeczonego. Ale przecież Brittany ma dopiero 29 lat...
"Nie jestem samobójcą, gdybym nią była to już wcześniej bym się zabiła, ale umieram i chcę tego dokonać. Mój nowotwór jest tak duży, że potrzebne byłyby potężne naświetlania mózgu, tylko po to, aby zwolnić proces, którym jednak towarzyszyłyby okropne skutki uboczne, m.in. oparzenia. Zastanowiliśmy się wspólnie z moją rodziną, że nie ma innego wyjścia. Leczenie paliatywne ponadto nie umniejsza niszczącego bólu. Wiem, że prędko utracę zdolności poznawcze i możliwość poruszania się, zatem zdecydowałam, że wolę przyjąć godną śmierć".
Ostatnie dni swojego życia, w oczekiwaniu na 1. listopada pomaga i wspiera chorych ze stowarzyszenia Compassion and Choices i broni "godną śmierć".
Wierzę, że Pan Bóg może dotknąć jej serca i sprawić, aby zmieniła zdanie i dalej żyła!
Pomożecie? Pomódlmy się wspólnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz