poniedziałek, 22 grudnia 2014

Pozwól mi przyjść do Ciebie



Łk 1, 26-37 Zwiastowanie Maryji

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.








Maryjo, naucz mnie: co znaczy trwać w ofiarowaniu?
Jutro rano muszę udać się do szpitala na badania, dlatego proszę o modlitwę. Nie ukrywam, że przeżywam ten czas. Nie jestem zbyt dobry w znoszeniu pewnych trudów. Ale cieszę się, że mogę je OFIAROWAĆ Bogu. Ja moje myślenie i te ewentualne trudności ofiaruję Bogu za wszystkie osoby, które w tych dniach przychodzą do spowiedzi świętej i za pewną rodzinę, za którą zostałem poproszony o modlitwę. 

Proszę o modlitwę, abym był dzielny! Dziękuję!




wtorek, 16 grudnia 2014

Zosia

Dziś, 15 grudnia 2014 r., o godz. 11:34 urodziła się moja trzecia Bratanica, która nosi przepiękne imię ZOSIEŃKA (imię wybrał wujek, ponieważ uważa je za jedno z najpiękniejszych imion żeńskich na świecie).

Wczoraj wujek w nocy nie spał nawet jednej minuty: modlił się za malutką Zosię i dużą Valentinę (mamę), aby poród przebiegł dobrze.

Dziękuję Bogu, że wszystko przebiegło dobrze. Panie Boże: DZIĘKUJĘ!
Dziś już wiem, że siostry Zosi: Ola i Matilda, muszą przygotować dla niej miejsca w sercu i w mieszkaniu (i w koszyku).

Kocham Was i ofiaruję za Was moje życie,
Pamiętam i pozdrawiam!



poniedziałek, 15 grudnia 2014

"Nietykalni"

Nie mogę spać. Czekam na Zosię...

Włączyłem zatem komputer i obejrzałem film pt.: "Nietykalni". Stary już. "Sorry, taki mamy klimat" i ja taki jestem, że oglądam filmy z opóźnieniem. Bardzo mi się podobał. Warto wybrać się na niego do kina:P


http://www.filmweb.pl/film/Nietykalni-2011-583390

...a Zosia, moja bratanica, urodzi się już jutro. Teraz dalej będę czekał: z różańcem w ręku.

środa, 10 grudnia 2014

Prośba o modlitwę

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Proszę o modlitwę za mnie. Z góry szczerze dziękuję! :)

Mam kłopoty z plecami. Dziś dowiedziałem się, że fakt że do tej pory mogłem codziennie się sam umyć i zawiązać buty wcale nie znaczy, że inni też tak mają i że zawsze tak będzie. Jak to jest wszystko zorganizowane: dopiero jak człowiek czegoś nie może, to zauważa, że wcześniej mógł i... tego nie dostrzegał.

W najbliższym czasie idę też do szpitala na pewne badanie - proszę o modlitwę, aby we wszystkim w moim życiu wypełniała się wola Boża.

Ja również pamiętam o Was! Niech Bóg każdemu błogosławi.

wtorek, 9 grudnia 2014

O Maryjo bez grzechu poczęta

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

dziś jest wielki dzień. Wielki dzień dla Kościoła, dla chrześcijan, ponieważ dziś została poczęta Maryja. Wierzymy, że urodziła się 8 września, zatem dziś: dziewięć miesięcy wcześniej została poczęta. Pewien apokryf mówi nam, że jej rodzicami byli Anna i Joachim. To w łonie mamy Anny, została dziś poczęta nasza Matka, Maryja.

Za dziewięć miesięcy się urodzi. Droga Maryjo - czekamy na Ciebie. Tęsknimy. Ja tęsknię... Czekam.

To jest też dla mnie ważny dzień. Z jakiego powodu? 29 lat temu, 8 grudnia 1985 otrzymałem chrzest święty! Udzielił mi go ks. Zdzisław Borzyszkowski z archidiecezji gnieźnieńskiej.

To ten kapłan, który pobłogosławił sakrament małżeństwa moich rodziców prawie dwa lata wcześniej:

Zmarł 24 października (dzień po moich urodzinach) 2007 roku, Źródło: http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/gniezno/zmarl_ks_zdzislaw_borzyszkowski.html

Bogu dziękuję za moich Rodziców, którzy zanieśli mnie do chrztu świętego.

Dziękuję moim Rodzicom chrzestnym i kapłanowi, ks. Zdzisławowi, że dzięki jego wierności Panu Jezusowi, zostałem i ja włączony do kapłaństwa chrzcielnego... Bogu niech będą dzięki!

Dziś i ja jestem kapłanem tego samego Pana Jezusa...


Wzruszony idę spać. Wdzięczny wielu osobom, które mi w życiu pomogły - nawet jeśli nie byłem tego świadomy. Dobranoc!

x.lp,sdb


czwartek, 4 grudnia 2014

Po co konto bez kąta?...

Słowo jest potężnym środkiem, który możemy wykorzystać... dobrze lub źle. Każdy z nas umie posługiwać się długopisem, klawiaturą. Mamy do dyspozycji ten sam zestaw literek, cyferek, znaków. 

Możemy za ich pomocą okazać komuś dobro. 

Niestety możemy je też wykorzystać, aby wyrządzić komuś krzywdę. 



Pewien człowiek wykorzystał je i napisał coś pięknego. Jeden z najpiękniejszych tekstów z jakimi się spotkałem. Człowiek nazywa się Adam Ziemianin a wiersz nosi tytuł Blues pod kątem rozwartym

Jest jeszcze dla mnie kąt na Ziemi
- kąt jak twe ramiona - rozwarty -
i zawsze można biec do ciebie
przeczekać burze - ostre wiatry

A jestem dla ciebie piorunochronem
i gradobicie tego świata zbieram
chcę chronić nas jak tylko umiem
gdy na zakręcie nasza Ziemia

Dobrze że jest kąt na tej Ziemi
- kąt jak twe ramiona - rozwarty -
bo razem raźniej nam rozegrać
tak dziwnie rozdane karty

I lampą ci jestem która oświetla
gościniec mroczny i wciąż wyboisty
bo trzeba krok za krokiem iść

by być dla siebie jeszcze bliższym 

Czy masz swój kąt, który jest dla Ciebie rozwarty, do którego zawsze możesz pobiec i zawsze jest dla Ciebie szeroko otwarty? Pobiec takim jakim jesteś: z Twoimi zaletami i wadami. Z Twoimi radościami i smutkami. Z kolorowymi stronami Twojej egzystencji i z jej ciemnymi zaułkami. Jeśli masz: jesteś szczęściarzem!

Dziś poznałem też historię pewnego znaczącego Włocha, który zajmuje ważną pozycję we włoskim rządzie oraz ma bardzo zasobne konto w banku.

Nie zawsze jednak był człowiekiem zamożnym. Kiedyś aby zarobić na studia jeździł po wioskach motorkiem i sprzedawał ludziom fasolę. Wspominał, że bardzo się cieszył, gdy pewna kobieta, która od niego tę fasolę wówczas kupowała, przyjmowała i gościła go ciepłą zupą na zapleczu sklepu.

Gdy stał się człowiekiem zamożnym, dzięki swojej pracy i dobrze wykorzystanym talentom, powiedział, że już nie wspomina tamtego okresu, w którym potrzebował, aby ktoś go przyjmował, aby dla kogoś coś znaczył - dziś, jak sam mówi - potrzebuje osób, które wykonają jego rozkazy, aby biznes dobrze się rozwijał. 

Cóż. Dla kogoś zamiast kąta ważniejsze jest konto w banku. Smutna historia. Mimo tych wszystkich euro na koncie. Po co konto bez kąta? Ktoś zna odpowiedź?

Wracając... do tego pięknego tekstu o kącie, który napisał Adam Ziemianin. Później inny człowiek wykorzystał inną klawiaturę...

 

...i tutaj możemy posłuchać co z tego wyszło: