W ostatnich dniach dziennikarze tygodnika Wprost opublikowali dwa artykuły o innych dziennikarzach. W pierwszym padły różnego rodzaju oskarżenia w stosunku do anonimowego dziennikarza. W drugim został konkretnie oskarżony redaktor TVNu, Kamil Durczok.
Media tzw. głównego nurtu wyraziły swoje oburzenie, że ich kolega (i pracownik) został oskarżony bez żadnych podstaw, w oparciu o poszlaki itd. Jak to życie potrafi zaskakiwać. Wystarczy, że byłby tam jakiś kapłan, albo ktoś związany z Kościołem, to najprawdopodobniej (tak jak w wielu podobnych przypadkach, stacja TVN, a być może właśnie sam Kamil Durczok) drążyłaby temat przez kilka tygodni.
Podwójne standardy? Tak. Są ludzie, których można niszczyć bez żadnych podstaw, bez sądu - a są ludzie, wobec których przypomina się zasadę domniemania niewinności.
A co ja o tym sądzę?
Uważam, że słuszna jest zasada domniemania niewinności, powinna być zawsze stosowane i żadnego człowieka nie powinno się publicznie linczować. Sprawę należy zbadać, ocenić i ewentualnie sąd może wydać odpowiednie decyzje.
Zastanawiam się: co by zrobił Pan Jezus na moim miejscu?
Widzę w Ewangelii co Pan Jezus robił ze zdrajcami, prostytutkami, grzesznikami, oszustami. Przebaczał im jak tylko o to poprosili, spotykał się z nimi, rozmawiał. Potępiał grzech i zło, ale nigdy nie potępił grzesznika. Bóg kocha grzesznika i nie chce jego śmierci, ale by ten się nawrócił i żył. Pan Jezus krytykował tylko faryzeuszy, którzy udawali lepszych od innych.
Zatem Kamil Durczok, któremu zdarzyło się bezpodstawnie oskarżać innych, dziś sam został oskarżony. A ja jako chrześcijanin mam okazję się na nim "zemścić" i... pomodlić w jego intencji. Wesprzeć go modlitwą w tym trudnym czasie. Aby wyciągnąwszy naukę z tej lekcji w przyszłości był lepszym, bardziej rzetelnym i dobrym dziennikarzem.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5,7).
To co, pomodlimy się i wspomożemy go razem?

Super tekst i wnioski!
OdpowiedzUsuńwww.predylekcyjny.pl