sobota, 30 sierpnia 2014

Ufam.

Cokolwiek się dzieje w moim życiu - chcę ufać. Bogu, a nie samemu sobie. Będę prosił o modlitwę drugiego człowieka, abym wytrwał w ufności Panu. Miałem badania lekarskie ostatnio i niestety nie wszystko dobrze się układa. Będą dalsze badania w niedalekiej przyszłości, nieprzyjemne - ale ufam Bogu, że tak ma być i wiem, że warto. Jezu, ufam Tobie! Niech wszystko będzie na większą chwałę Twoją. A Was proszę o modlitwę.

Psalm 131 
Dziecięca ufność w Bogu
Uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem (Mt 11, 29) 

Panie, moje serce się nie pyszni *
i nie patrzą wyniośle moje oczy.
Nie dbam o rzeczy wielkie *
ani o to, co przerasta me siły.
Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę; †
jak dziecko na łonie swej matki, *
jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza.
Izraelu, złóż nadzieję w Panu, *
teraz i na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Zjaw się uśmiechnięty

Panie! My, którzy znamy tysiąc Twoich twarzy
Skrwawionych, konających, omdlałych, ścierpniętych,
Błagamy Ciebie, płynąc do Twoich ołtarzy,
Pokaż nam tę nieznaną. Zjaw się uśmiechnięty.

Panie Jezu, Ty też bywałeś zamyślony, smutny i zafrasowany.
Dowiedziałem się w tym czasie o wielu ludzkich problemach.
Wczoraj doszły kolejne trudy, kolejnych osób: choroby, nowotwory,
trudne doświadczenia w wierze, załamania. A i u mnie też różnie bywa. 
Są i osoby, które źle życzą, które chcą upokorzyć, zniszczyć, wybacz i ratuj. 
Widzimy Ciebie często upokorzonego, chorego i zdołowanego w drugim człowieku,
zjaw się, proszę, uśmiechnięty.





piątek, 22 sierpnia 2014

Psalm błagania

Psalm 140, 2-9. 13-14 
Przeciw podstępnym wrogom
Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników (Mt 26, 45)
Wybaw mnie, Panie, od złego człowieka, *
strzeż mnie od gwałtownika,
Od tych, którzy w sercu knują złe zamiary, *
każdego dnia wzniecają spory.
Jak węże ostrzą swe języki, *
jad żmijowy mają pod wargami.
Od rąk grzesznika ustrzeż mnie, Panie, †
zachowaj mnie od gwałtownika, *
od tych, którzy z nóg chcą mnie zwalić.
Pyszni na mnie sidło zastawiają w ukryciu, †
złoczyńcy rozciągają powrozy, *
ustawiają na mojej drodze pułapki.
Mówię do Pana: "Jesteś moim Bogiem, *
usłysz, Panie, mój głos błagalny!"
Panie, mój Panie, potężna moja pomocy, *
osłaniasz w dniu walki moją głowę.
Nie spełniaj, Panie, pragnień niegodziwca, *
nie sprzyjaj jego zamiarom.
Wiem, że Pan oddaje sprawiedliwość ubogiemu, *
a biednemu słuszność przyznaje.
Tylko sprawiedliwi będą sławić Twe imię, *
prawi będą mieszkać przed Twoim obliczem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Od rąk grzesznika ustrzeż mnie, Panie, / potężny mój wybawicielu.
 LG tom IV: Piątek IV, str. 953;
Rz 12, 17a. 19b-20b. 21

Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta, Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. Jeżeli pragnie - napój go. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Nasze więzienia

W więzieniu już jestem jakiś czas. Tzn. tylko tam bywam, co jakiś czas, już od czterech lat. Wystarczy bywać, aby się do więźniów jakoś przywiązać. Do tych, którym się w życiu coś nie udało, którzy zeszli na złą drogę. Do tych, których nawet własne rodziny odrzuciły. 

W więzieniu nie jest łatwo: młodzi ludzie, pozbawieni wolności, prawa do którego ma każdy człowiek, a z którego oni zrezygnowali na skutek swoich negatywnych, złych działań.

Są też inne więzienia, te duchowe: złorzeczenie, nienawiść, pogarda. Ciężko jest niektórym przebaczyć. Zwłaszcza tym, którzy podeptali naszą godność, którzy próbują nas zgnębić, którzy życzą nam źle, robią wszystko aby zniszczyć. Ale może warto prosić Boga o pomoc, aby jednak przebaczyć? I wyjść z tego więzienia nienawiści do drugiego człowieka? By być wolnym dzieckiem Bożym...

 


Dziś uwielbiam Cię i proszę: uwalniaj nas Boże z naszych więzień niewidzialnych.
Przytul nas swoją świętością.


piątek, 8 sierpnia 2014

Prośba

Proszę o modlitwę za mojego Tatę. Ma problemy z sercem od lat. Mam nadzieję, że to tylko takie ostrzeżenie. Będę bardzo wdzięczny.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Cicho...

Cicho boską spełniać wolę,
Cicho bliźnim ulżyć dolę,
Cicho kochać ludzi, Boga,
Cicho - oto świętych droga.

Cicho z drugim dzielić radość,
Cicho wszystkim czynić zadość,
Cicho innych błędy znosić,
Cicho życzyć, błagać, prosić.

Cicho zrzec się, ofiarować,
Chicho ból swój w sercu chować,
Cicho jęki w niebo wznosić,
Cicho skrycie łzą się rosić.

Cicho, kiedy ludzie męczą,
Cicho, gdy pokusy dręczą,
Cicho zmiany życia nieść,
Cicho krzyż z Jezusem nieść.

Cicho Jezus w Hostii sam,
Cicho milcząc mówi nam:
"Cicho ufaj Zbawcy swemu,
Cicho tęsknij, wzdychaj k'Niemu".

Cicho z cnoty zbieraj plon,
Cicho aż nadejdzie zgon.
Cicho ciało spocznie w grobie,
Cicho da Bóg niebo tobie.


wtorek, 5 sierpnia 2014

Jedno miejsce wolne wciąż?

A gdyby tak w niebie zostało jeszcze tylko jedno wolne miejsce? Ciekawe kto wtedy mógłby tam trafić...

Może trafiłby tam ktoś wyjątkowy, szczególnie dobry, idealny, któremu zawsze wszystko się udaje, kto nigdy nie upadł? Może Ojciec Święty? A może ktoś kogo znam, kogo miałem okazję poznać, spędzić wspólnie czas?

Dzięki Bogu w niebie jest jeszcze wiele miejsca. Dzięki temu jest tam też miejsce dla takich ludzi jak ja, którym nie zawsze wszystko się udaje,
którzy muszą się regularnie spowiadać, aby otrzymać przebaczenie od Boga,
których niektórzy ludzie jednak przekreślili,
którzy po prostu starają się być dobrymi,
którzy starają się powstać, gdy upadną,
którzy nie byli, nie są i nigdy nie będą idealni i będą musieli wciąż przepraszać i będą na nowo starać się kochać Boga i drugiego człowieka,
którzy wiedzą co to jest miłosierdzie Boże, ponieważ go doświadczyli
i chcą dzielić się nim z innymi...

... może dlatego tak niezwykle łatwo jest zrozumieć mi każdego kto przychodzi do kratek konfesjonału z grzechem i szczerze za niego żałuje?

I czyżby właśnie dlatego Bóg wybrał właśnie mnie-grzesznika do swojej służby, abym to ja dzielił się Nim z innymi, którzy też, tak jak ja, potrzebują przebaczenia, potrzebują Boga i tego, że jeszcze ktoś im wskaże nową drogę, obudzi nową nadzieję, wskaże na nowe horyzonty i wzbudzi ich uśmiech, że jednak są nadal ukochanymi dziećmi Boga?

A czy zatem i ja mam prawo się poprawiać, wstawać czy muszę być ciągle idealny? A mi wybaczą czy mnie podepczą? Znam odpowiedź.

I "zło dobrem zwyciężaj" (św. Paweł, bł. Jerzy Popiełuszko).
Jutro dalszy ciąg tej pięknej służby. Bogu niech będą dzięki.

Dobrze, że w niebie mieszkań jest wiele. Masz wielkie szanse, aby tam się dostać. I ja też.